Czuje się dobrze, normalnie. Chociaż ostatnio... jakoś mi żal tego wszystkiego co już za mną i wiem, że już się więcej nie powtórzy... Teraz już jestem inaczej traktowana. Uświadomiłam sobie, że gdybym ( szansa jedna na milion) , popełniła jakieś przestępstwo traktowano by mnie jako osobę dorosłą w pełni odpowiedzialną za swoje czyny. to jest straszne. Nigdy nie przypuszczałam że tak szybko mi zleci ten czas do 18nastki... Chociaż czasem się dłużył, ale tylko wtedy gdy o tym myślałam. Czyli dosyć rzadko. No ale pomijając moją dorosłość.
Mam ferie, które już mi się kończą ;( Jeszce trochę i do szkoły trzeba się wybrać. Kiedy ja nawet nie zaczęłam czytać prusowskiej Lalki :/
Dużo się dzieje. Szkoda tylko, że ten czas tak ucieka. Dzień za dniem mija w oka mgnieniu. Jutro jadę do Opola z Magdą na zakupy, jakaś osiemnastka się szykuje czy coś takiego.
Ale Ty, wkurzasz mnie. Wybierzmy się do cholery na te łyżwy w końcu!
Nie mam do Ciebie siły! Mam Cię dość chwilami. Ale...
Ehh... człowiekiem tylko jestem :)
Dobrze, że nie masz adresu mego bloga. Uff... Spokojnie mogę ponarzekać na Ciebie ;D
